Autorka książki: Penelope Bush
Krótki opis książki: Milly skrywa pewien sekret, który zaczyna
opisywać w swoim dzienniku. Wspomina, jak dorastała w cieniu siostry
bliźniaczki. Ze skrywaną tajemnicą pomaga jej się oswoić chłopak, który
wprowadził się do ich domu.
Ta książka jest doskonałym dowodem na to, aby nigdy nikogo i
niczego nie oceniać po okładce. Gdy wzięłam tę książkę do ręki i popatrzyłam na
okładkę nie przypuszczałabym, że zrobi na mnie tak ogromne wrażenie. Na różowym
tle stoi nastolatka, zakrywająca swoją twarz dziennikiem, więc od razu założyłam
dziecinność tej książki. Coś jednak podkusiło mnie, żeby do niej zajrzeć.
Pierwsze kilka rozdziałów pisanych jest bardzo tajemniczo i ostrzegam, że osoby
szukające akcji i rozwoju na pierwszych stronach mogą się rozczarować. Milly
zaczyna pisać dziennik gdzie opisuje wydarzenie z przeszłości dodając , co
jakiś czas wspomnienia związane z jej dzieciństwem. Przyjemnie czyta się książki
pisane w pierwszej osobie, dlatego, że możemy jeszcze bardziej wejść w tą
historię. Nie mogę wam streścić tej książki, ponieważ byłoby to zbyt proste.
Każda kolejna strona jest zaskoczeniem wynikającym z kilka ostatnich wersów.
Emocje jak i ogromna wrażliwość młodej bohaterki poruszyła mnie do głębi. Mogę
spokojnie powiedzieć, że jest to po prostu słaba psychicznie nastolatka, nie
radząca sobie z problemami. Wszystko się zmienia, gdy poznaje amerykańskiego chłopca,
do którego na początku jest sceptycznie nastawiona. Otwiera się przed nim i
powoli dokańcza swój dziennik. Zapomniałam dodać, że dziennik piszę na prośbę
swojego terapeuty. Jestem tutaj mocno ograniczona z opisaniem wam, jej
historii. W każdym razie, jeżeli macie wolną chwilę zajrzyjcie do tej książki.
Ma ona niecałe 200 stron, więc dla maniaków jest to zaledwie jeden wieczór.
Przygotujcie chusteczki, bo „Sekret Milly” wzrusza, porywa i ciężko o nim
zapomnieć.
Ocena książki: 9/10